Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 marca 2016

Zupa chrzanowa

Wyszło jak dla wojska standardowo, będę ją jeść cały tydzień :) Nie powiem jest to element w jadłospisie u mnie uwielbiany w Wielkanoc. Ale co do tarcia to raz na rok wystarczy, obieranie cebuli przy tarciu chrzanu to pikuś. Oczywiście można to zrobić w belnderze ale ja chciałam zrobić swoją tak jak babcia kazała.

Kapuśniak

Ja to mam jednak ciężko jak to moja babcia nawet stwierdziła, kochany mąż nie lubi kapuśniaku nie lubi żurku nie lubi barszczu białego o prażokach i plackach ziemniaczanych i wątróbce nie wspomne... a co dopiero dodać żołądki indycze czy kurze do zupy no cóż ale ja ostatnio miałam ochotę na taką kwaśnice że musiałam sobie zrobić i chyba będę jadła po miseczce przez tydzień. Przepis na prażoki tu.

wtorek, 2 lutego 2016

Zupa cebulowa

Po prostu uwielbiam tą zupę, a że zostały mi kości po schabie (schab może łącznie miał z 2,5 -3 kg) to postanowiłam na tych kościach zrobić bulion. Całość wyszła super na drugi dzień zupa jest jeszcze lepsza w smaku niż pierwszego dnia.

środa, 13 stycznia 2016

Szybka zupa warzywna na winie

Naszła mnie ochota na jakąś ciepłą szybką zupę, która w takie pogody jak ostatnio trochę by mnie rozgrzała.



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Moja wariacja na temat soljanki - Zupa rybna

Wiele się słyszy jak to z pozostałości po mięsie czytaj kości, czy po rybie czytaj skóra kręgosłup głowa i płetwy wyczarowuje się pyszne zupy. Więc postanowiłam uczynić to samo. Fakt że nie miałam pozostałości po wyfiletowanej rybie a jedynie "resztki" po jej upieczeniu to i tak zupa wyszła super :)


czwartek, 17 grudnia 2015

Chińsko-Polska śmieciówka czyli zupa warzywna

Nastąpił przegląd warzyw w lodówce i w zamrażalce. Już od dłuższego czasu chodziła za mną zupa warzywna, ale jakoś nie miałam ochoty na zwykłą śmieciówkę, więc postawiłam na chińskie smaki. Sorry za zdjęcia ale robione na drugi dzień i czerwona kapusta stała się już bezbarwna :) ale zupa smakowała jeszcze lepiej :)